Sto lat temu psychiatra i pedagog Maria Montessori z uwagą i szacunkiem przyglądała się dzieciom. Zauważyła, że dysponują one niesamowitą życiową siłą i entuzjazmem do nauki, które pchają je do rozwoju. Stwierdziła jednak, że na drodze tego rozwoju staje nierzadko dorosły, który poprzez ciągłą kontrolę i zbędną pomoc hamuje dziecko w jego poczynaniach. Uznała, że świat dziecka jest niezwykle trudny: wszystko jest zbyt duże i „nie dla dziecka”, bo „można zniszczyć” lub „nabałaganić”, a popełnianie błędów, które jest konieczne w procesie uczenia się, nie jest mile widziane.

      Maria Montessori chciała to zmienić i umożliwić dzieciom optymalny rozwój. Dlatego dostosowała przestrzeń dziecka tak, aby była ona bezpieczna i dostępna dla jego aktywności. Swoje sale/ klasy wyposażyła w niskie półki, krzesełka, foteliki, mniejszych rozmiarów naczynia i sztućce, przybory kuchenne i przyrządy do sprzątania oraz taki rodzaj zabawek, dzięki którym dzieci mogły się uczyć i robić postępy. Pedagożka pozwoliła dzieciom przemieszczać się w tej przestrzeni swobodnie, korzystać z przedmiotów znajdujących się na półkach, realizować swoją chęć pomagania w pracach domowych oraz decydować o tym, co chcą robić w danej chwili. Maria Montessori pozbawiła nauczyciela obowiązku nieustannej kontroli dziecka, ciągłego poprawiania jego błędów i organizowania mu czasu, i obdarzyła go zadaniem bycia wzorem i przewodnikiem, który pełen szacunku dla dziecka rozpoznaje potrzeby młodego człowieka i za nimi podąża. Nauka przestała być czymś nieprzyjemnym a przedszkole i szkoła stały się dla dzieci domem, niekiedy bardziej przyjaznym niż ich własny. Dzięki swobodzie i zaufaniu danemu dzieciom Maria Montessori i jej współcześni mogli obserwować, jak rozwijają one w sobie samodzielność, wiarę w siebie, samodyscyplinę, koncentrację i otwartość na relacje społeczne, jak rośnie niezależny w myśleniu i empatyczny człowiek.
Dziś pedagogika Montessori cieszy się coraz większą popularnością, a odkrycia Marii Montessori znalazły potwierdzenie w wynikach badań naukowych nad mózgiem. Mówią one o tym, że mózg człowieka uczy się najlepiej, jeśli człowiek traktowany jest w sposób całościowy i indywidualny. Ważne są  wewnętrzna motywacja do działania, szacunek, relacja i wiara, że jest się kimś potrzebnym w świecie.

 

 

 

 

Przewiń do góry